W ciepłej porze roku Wędziagoła jakby otwiera swoje serce dla powracających. Co roku przybywają tu Polacy z Polski i różnych zakątków świata – kierowani nie tylko ciekawością czy pragnieniem podróży, ale także głęboką wewnętrzną potrzebą dotknięcia własnych korzeni. Poszukują śladów ziemi swoich przodków, zatrzymują się tam, gdzie niegdyś rozbrzmiewały głosy ich antenatów, i z radością odkrywają wciąż żywego ducha tej ziemi – ludzi strzegących historii, tradycji i pamięci narodowej.
My również cieszymy się, że możemy być częścią tej szlachetnej i znaczącej misji.
Poprzez naszą działalność i wspólnotę pragniemy budzić w ludzkich sercach tęsknotę za wspomnieniami, otwierać bramy do świata wspólnej historii, w którym splatają się romantyzm dawnych czasów, tęsknota za rodzinnymi stronami oraz szacunek dla pamięci przodków.
W przedostatnią niedzielę wiosny Wędziagoła żyła szczególnym nastrojem. W uroczystość Zesłania Ducha Świętego zgromadzili się tutaj ludzie, których łączy wiara, pamięć i wspólnota ducha. Goście przybyli tego dnia z Polski swoją obecnością dawali świadectwo żywej więzi międzyludzkiej, wzajemnego szacunku i duchowej jedności.
W świątecznej liturgii wspólnie modlił się nasz przyjaciel, rodak, aktor, organizator wydarzeń i znany działacz społeczny Jan Brzozecki z Elbląga. Łączy nas nie tylko wieloletnia przyjaźń, ale również wspólne korzenie – droga jego przodków rozpoczyna się właśnie na naszej ziemi. Tym razem przybył nie sam. Towarzyszył mu młody harcerz Rafał – ciekawy świata, uważny i szczerze zainteresowany codziennym życiem mieszkających tu rodaków, ich działalnością oraz pielęgnowaną tradycją duchową.
Po nabożeństwie goście długo spacerowali po starym cmentarzu przy kościele w Wędziagole, zatrzymując się przy starych krzyżach i nagrobkach naznaczonych upływem czasu. Rozmowy z mieszkańcami stały się nie tylko dzieleniem się wspomnieniami, ale także cichym świętem wspólnoty. Takie chwile przypominają, jak ważne jest dla człowieka poczucie bliskości, bycie razem i dzielenie się żywym świadectwem wiary.
Tego dnia, jak się wydaje, każdy z nas odczuł szczególny oddech Zielonych Świątek, o którym opowiada Pismo Święte. W naszych sercach zagościły spokój, wdzięczność i światło. Czuliśmy się jak dotknięci Bożą łaską – bliscy sobie nawzajem, zjednoczeni wspólną modlitwą i jednym duchem. Dziękowaliśmy Bogu za wspólnotę, za spotkania i za to, że Duch Święty był tego dnia pośród nas.
Ryszard Jankowski





Czytaj więcej...