Strona www.vandziogala.eu, fot. wilnoteka.lt
Mieszkający na Kowieńszczyźnie Polacy od niedawna mają własny portal informacyjny www.vandziogala.eu. Na portalu są zamieszczane informacje o bieżących wydarzeniach, anonse, materiały archiwalne.

Pomysłodawcą portalu informującego o życiu Polaków na Laudzie jest prezes Oddziału Związku Polaków na Litwie w Wędziagole Ryszard Jankowski. Pisuje on artykuły do lokalnej gazety litewskiej oraz na portal Samorządu Rejonu Kowieńskiego. „Chcemy, żeby mieszkańcy Kowieńszczyzny, zarówno Litwini i Polacy wiedzieli o tym, co się dzieje w środowisku polskim, jakie imprezy organizujemy. Takie są realia: jeśli nie będziesz informować o swojej działalności, nikt nie będzie o tobie wiedział“ - mówi R. Jankowski.

Artykuły poświęcone sprawom polskim w prasie litewskiej, jak zapewnia działacz z Wędziagoły, są chętnie czytane, są potrzebne, gdyż wiele mieszkających na Kowieńszczyźnie osób pochodzenia polskiego nie zna języka ojczystego. Współpraca z samorządowym portalem nie zawsze układa się pomyślnie, teksty są zamieszczane z opóźnieniem albo odrzucane. Powstała więc potrzeba informowania o lokalnych wydarzeniach po polsku. „Tyle się u nas dzieje, organizujemy obchody świąt narodowych, koncerty, spotkania. Przyjeżdża do nas wiele osób z Polski, zwiedzają Laudę, miejsca związane z Czesławem Miłoszem i też szukają informacji po polsku“ - tłumaczy Ryszard Jankowski.

Na razie autorem większości informacji na portalu jest sam Ryszard Jankowski. Pomagają mu inne osoby, zaangażowane w działalność organizacji. R. Jankowski przyznaje, że nie jest to łatwa praca, gdyż języka polskiego nauczył się samodzielnie, tłumaczenie tekstów z litewskiego zajmuje mu trochę czasu. Ma jednak nadzieję, że portal będzie się rozwijał, że pojawią się materiały wideo, artykuły o tematyce historycznej, krajoznawczej, nawiązującej do tradycji z Sienkiewiczowskiego „Potopu“ i powstania styczniowego. R. Jankowski zapewnia, że nie będzie unikać tematów trudnych, na przykład skomplikowanych relacji miejscowych Polaków i władz lokalnych. „Władze lokalne ignorują Polaków, udają, że nas tu nie ma, w ich świadomości nie istniejemy“ - mówi R. Jankowski. „Trudno jest działać w takiej sytuacji“ - dodaje.

Najnowszy tekst na portalu www.vandziogala.eu dotyczy VI Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Wileńskie Spotkania Sceny Polskiej“. Sami zaś uczestnicy festiwalu udadzą się do Wędziagoły 23 listopada. W planach Oddziału ZPL w Wędziagole jest otwarcie biblioteki polskiej. Już są przygotowane pomieszczenia, zamówione regały, są książki. Będzie to miejsce spotkań miejscowych Polaków. Ryszardowi Jankowskiemu marzy się czytelnia internetowa, aby każdy chętny mógł przejrzeć zamieszczane w portalu informacje.

Na podstawie: vandziogala.eu, inf.wł.

Komentarze

#1 Pięknie i mądrze. Teraz każdy

Pięknie i mądrze. Teraz każdy będzie mógł się dowiedzieć, że polskość była i wciąż jest także na Laudzie. Poznać działaność Roadaków tam mieszkających. Życzę satysfakcji na polu redakcyjnym i pozdrawiam Wędziagolan.

Mineło prawie 70 lat od dnia, kiedy reżym radziecki konfiskował kościół parafialny w Wandziogołe. 18 stycznia proboszcz tej parafii odtrzymał dokumenty własnościowe. Z tej okazji 30 stycznia otbył się simboliczny ingres wspólnoty parafialnej, modlitwy pokutne i dziękczynne.

Słowami psalmisty „z wieczora bywa płacz, ale z poranku wesele“, z wieczora była zimna burza śniegowa, a w poranku niedzielnym swieciło słonce, kiedy to przed dziesiątą godzinę gruppa parafian i gości razem z proboszczem stanęły na dziedzińcu kościoła przy zamkniętych drzwiach.

Od pół roku proboszcz tej parafii ks. lic. Oskaras Petras Volskis powiedział wtępne słowo, że ta okazja jest ważna duchowo i moralnie do uświadomienia przeszłości, terażnieszości i przyszłości; władza radziecka odebrała nie tylko budynek, no miała pretensję ujażmić umysły i kontrolować dusze, ale Opatrzność Boża to udaremnyła.  Kościół w tej miejscowości jest symbolem przybliżającego się Nieba, Ludu Bożego, głosząc, że człowiek nie jest tylko zwierzętem, lecz bytem duchowym, otwartym na swego Stworzyciela i Odkupiciela.

W sobotę (22 września) Polacy z Wędziagoły (Vandžiogala) w rejonie kowieńskim protestowali przeciwko, ich zdaniem, dyskryminującym działaniom lokalnych władz. Jednym z organizatorów protestu był proboszcz Oskaras Volskis. Protestujący sądzą, że rejonowa władza ignoruje potrzeby parafian, zwłaszcza Polaków. Starosta Wędziagoły Vytautas Šniauka odrzuca wszelkie oskarżenia. Z powodu zapowiedzianego przez Polaków protestu władze odwołały obchody 628-lecia miasta.

W sobotnim proteście uczestniczyło 20 osób. Organizatorzy podkreślają, że byli to sami Polacy, chociaż zaproszeni zostali wszyscy mieszkańcy. Protestujący parafianie twierdzą, że władza w żaden sposób nie pomaga ich parafii. Budynki kościelne są w opłakanym stanie. Miejscowa władza ignoruje polską mniejszość, nie zaprasza na święta.

„W ciągu tych dwóch lat, co jestem proboszczem, to mam tego wszystkie dość. Tych wszystkich podwójnych standardów względem Polaków” – powiedział PL DELFI ks. Volskis, jeden z organizatorów akcji protestacyjnej. Zdaniem księdza Polacy są ignorowani przez władze i wyzywani w przestrzeni publicznej.

Nie tak dawno, pewnego wieczoru w kościele w Wędziagole (Vandžiogala) pojawił się młody mężczyzna uzbrojony w notes i ołówek, który przedstawił się jako dziennikarz „Kauno diena” Saulius Tvirbutas. Interesował go protest organizowany w parafii przy okazji święta miasta Wędziagoły. Inna była rozmowa i zupełnie inny ukazał się artykuł.

Myśl przewodnia artykułu jest absurdalna: proboszcz-Litwin podżega do napięć na tle etnicznym – przeciwko Litwinom!… Łatwo się domyślić, że na ostateczną redakcję artykułu wpływ mieli socjaldemokraci z rejonu kowieńskiego. W informacjach podawanych przez BNS, Delfi oraz inne profesjonalne środki masowego przekazu tego dziwnego wniosku nie zamieszczono.

Miasteczko Wędziagoła jest wyjątkowe z dwóch powodów: tu od kilku stuleci mieszkają ludzie narodowości polskiej. Prawdę tę zaciekle negują niektórzy mieszkający w Wędziagole Litwini i nazywają ją efektem polonizacji. A drugiej strony do absolutnej kontroli wszystkiego dążą tu członkowie Partii Socjaldemokratycznej, którzy rządzą w starostwie oraz w szkole średniej. W wyniku ich działalności miasteczko i parafia znajdują się w tragicznym stanie, a Polacy są bez przerwy krytykowani.

„Litewskie Vandżiogala, miasteczko, na południe od Kiejdan, w powiecie kowieńskim, 25 km od Kowna, 12 km od Bobt, czyli Babtai, 11 km od Łabunowa czyli Labunava. Nazwa ta oznaczała też drugie, obok Laudy, skupisko szlacheckich dworków i zaścianków” Czesław Miłosz, Gdzie słońce wschodzi i kędy zapada.

PIOTR WDOWIAK
Łódź

 

Dziedzictwo WKL w życiu parafii wędziagolskiej

Historia parafii 

Wędziagoła (lit. Vandžiogala, ros. Вендзягола, hebr. ונדז’גולה Venzhegola, żmudz. Vandiuogala) jest po raz pierwszy wspominana w źródłach pisanych w 1384 r. W kronice niemieckiej odnotowana jest wspólna potyczka Krzyżaków z wojskami księcia Witolda przeciwko Skirgielle. W wyniku walk dowodzonych przez zastępcę Wielkiego Mistrza, komtura z Regnety Markavardta Schulbacha zginęło wówczas 120 mieszkańców miejscowości, a kilkuset wzięto do niewoli.

2013sukilimometines2Rocznicy Powstania Styczniowego (1863 r.) 

Przed trzema laty przedstawiciele Wędziagolskiego Oddziału Związku Polaków na Litwie zaproponowali harcerzom Wileńszczyzny i ich harcmistrzowi ks. Dariuszowi Stańczykowi przyłączyć się do obchodów rocznic Powstania Styczniowego (1863 r.), uczcić pamięć o uczestnikach Powstania Styczniowego tu, w Wędziagole oraz w rejonie Kiejdańskim. Ks. Dariusz i harcerze chętnie się na to zgodzili. Od 2011 r. stało się to tradycją. 22 stycznia (to dzień początku Powstania 1863 r.) 2011 r. do Wędziagoły przyjechał mikrobus z piętnastoma harcerzami, którzy dwa dni gościli w Wędziagole. Goście z Wilna modlili się, odwiedzali groby powstańców w naszym miasteczku, jak i w rejonie Kiejdańskim, dotarli do wsi Ibiany, która najbardziej ucierpiała w okresie powstania. Młodzieży z Wileńszczyzny ten rajd się spodobał i zdecydowano, że ta wspaniała patriotyczna tradycja będzie kontynuowana.

2013rozpoczetoW tych dniach na starym polskim cmentarzu w Wędziagole w obrębie terenu przykościelnego ścięto 27 starych drzew.

Od wielu lat miejscowi mieszkańcy Wędziagoły, w większości Polacy, prosili u poprzednich władz pomocy w uporządkowaniu starych drzew na cmentarzu. Niestety, bez powodzenia. Nikt z przedstawicieli władz na ich prośby nie reagował, a samym mieszkańcom nie pozwalano tego robić. Drzewa, wywrócone po każdej mniejszej lub większej burzy, zmiatały z powierzchni ziemi zabytkowe pomniki, liczące po 100-150, a nawet więcej lat, rozbijając je.

Apelowano do świadomości chrześcijańskiej o zachowanie dziedzictwa i polskiej tradycji historycznej tej miejscowości – takie argumenty nie działały, nawet odwrotnie... Napisy w języku polskim na pomnikach denerwowały miejscowe i rejonowe władze, dlatego nikt nie uznawał ich za wartościowe, no bo polskie ... niech niszczeją.      

Połączyć

Odwiedzający

Dzisiaj188
Wczoraj791
W tym tygodniu979
W tym miesiącu20841
Ogólny676224

1
Teraz ogląda

wtorek, 31 marzec 2020 05:16

Hey.lt - Nemokamas lankytojų skaitliukas

Free Joomla! template by Age Themes